Ucz się inwestować na nasz koszt

ETF to największa innowacja ostatnich lat w świecie Inwestycji. Teraz rejestrując konto dostajesz od nas w prezencie ETF o wartości do 500 zł! A potem decydujesz, co z nim dalej zrobisz.

Zacznij inwestować i odbierz ETF o wartości do 500 zł w prezencie.

Emocje inwestorów
podejmowanie decyzji inwestycyjnych na podstawie sentymentu rynkowego

Chciwość, strach, panika, optymizm, euforia to emocje które często nami rządzą. I tak jak przy podejmowaniu różnych decyzji życiowych, tak i w inwestycjach mogą zaburzać naszą percepcje, przez co jesteśmy skłonni podejmować nieracjonalne decyzje, których w warunkach normalnych byśmy pewnie nie podjęli. Nasz umysł nie jest zwykle odporny na zewnętrzne sygnały, często ulegamy kierując się czyjąś opinią, czy też stadnym zachowaniem. Dlatego mamy zjawiska takie jak masowe kupno masła czy też mleka w sklepach spożywczych oraz tworzenie się kolejek przy bankomatach w sytuacjach nieracjonalnych, opartych na plotkach. Tak działa psychologia ludzka i dlatego zarówno w życiu, jak i inwestując, powinniśmy ostudzić emocje, zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje.

Psychologia inwestowania jest dziedziną, która jest badana od dekad. Obecnie jest już dość popularnym tematem i stawia się ją na równi z analizą techniczną i fundamentalną. Analiza behawioralna, bo tak mówimy o dziedzinie opartej na psychologii inwestowania, jest niezwykle modnym tematem i porusza szereg obszarów, które m.in. odnoszą się do działań uczestników rynku finansowego w różnym otoczeniu rynkowym. Jednym z ważniejszych aspektów naszego inwestowania jest odpowiednie podejście emocjonalne, bo musimy wiedzieć, że rynkiem rządzą emocje i często to one decydują o dalszym rozwoju wydarzeń. Tak więc właściwa interpretacja emocji może nam pomóc w inwestowaniu.

Spis treści

Cykle emocji rynkowych

Z cyklami koniunkturalnymi, o których pisałem w osobnym artykule powiązane są również bardzo mocno emocje panujące na rynku. Tak jak w gospodarce mamy etapy stagnacji, rozwoju, euforii czy też depresji, tak na rynku inwestorami rządzą różne emocje i to często one są winne temu, iż stopa zwrotu uzyskiwana przez przeciętnego inwestora w długim horyzoncie pozostawia wiele do życzenia.

Emocje rynkowe możemy przedstawić na poniższym rysunku nakładając go na przykładowy indeks z określonego horyzontu czasu. Dla przykładu posłużmy się indeksem WIG z okresu połowy 2006 do początku 2011 roku.

Cykl rozpoczyna się od optymizmu, ponieważ zwykle duża cześć inwestorów detalicznych dołącza do rynku już po tym, gdy aktywa dają pozytywne stopy zwrotu. Etap ten przeradza się w ekscytacje spowodowaną wzrostem wycen. W  momencie pierwszej większej korekty odczuwamy dreszczyk emocji, ale wraz z kolejną falą wzrostów przechodzimy w fazę euforii czyli skrajnego optymizmu. Po fazie euforii dochodzi do serii rozczarowań i kolejno nadchodzi niepokój spowodowany mocniejszymi spadkami wyceny aktywów, które zwykle są następstwem przegrzanej gospodarki, inflacji, podwyżek stóp procentowych lub innych okoliczności mających długoterminowy wpływ na rynki finansowe. Strach jest następstwem dalszego pogarszania nastrojów, a panika pogłębia jeszcze skalę negatywnych emocji. Te dwa etapy są zwykle tymi najbardziej dynamicznymi w fazie spadków. Po panice przychodzi przygnębienie, które często powiązane jest poczuciem pogodzenia się ze stratami i sprzedażą aktywów po skrajnie niskich wycenach. Po tej ostatniej negatywnej fazie wraz z odbiciem wycen przychodzi nadzieja, a dalsze umocnienie daje nam ulgę. Następnie ponownie, po dłuższym etapie wzrostu na giełdach wraca optymizm, czyli wracamy do momentu rozpoczęcia kolejnego cyklu.

Wpływ poszczególnych emocji na zachowania inwestorów

Optymizm

Jest dość bezpiecznym etapem inwestycyjnym. Bo co prawda już jesteśmy w fazie rozwiniętego trendu wzrostowego, to jeszcze jest spory horyzont czasowy, który dzieli nas od skrajnego optymizmu. Inwestowanie w tej fazie jest względnie bezpieczne i zwykle daje nam poczucie bezpiecznego inwestowania. Oczywiście należy do tego podejść z przymrużeniem oka, bo wciąż nawet na trendzie wzrostowym możemy kupić instrument finansowy, który nie będzie nam dawał dodatnich stóp zwrotu. Jednak jest prawdopodobne, że budując zdywersyfikowany portfel na tym etapie, większość aktywów powinna generować nam przyzwoitą zyskowność. Faza optymizmu zwykle trwa dość długo i przyciąga nowy kapitał na rynek.

Faza ekscytacji

To faza, w której powoli wchodzimy w sferę marzeń, jak na przykład rzucania pracy, życia z giełdy, czy też angażowania coraz większej ilości środków pieniężnych w rynek. Ta faza szybko jest rozbijana schłodzeniem nastrojów, czyli korektą rynkową podczas której możemy odczuwać dreszczyk emocji.

Euforia

To etap, kiedy rządzi chciwość. To tutaj uznajemy, że jesteśmy nieomylni w swoich decyzjach, a czego się nie dotkniemy, to zamieniamy to w złoto. Jest to moment cyklu, w którym zwykle do trendu dołączają osoby kompletnie nie mające wiedzy inwestycyjnej, a po prostu kierujące się zewnętrznymi informacjami, często nie mając odpowiedniego podłoża w wiedzy i doświadczeniu by faktycznie inwestować. Wśród bardziej doświadczonych osób utarło się nawet takie przekonanie, że gdy taksówkarz lub fryzjer opowiadają nam o tym ile to nie zarabiają na giełdzie, to jest to zwykle najlepszy moment na ucieczkę z tego rynku. Jest to etap, gdy wyceny aktywów są przewartościowane, a tzw. smart money korzysta właśnie na napływie niedoświadczonych osób, sprzedając im drogie akcje.

Niepokój

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest etap niepokoju, jest ono dominującym uczuciem, ponieważ to na fali euforii zwykle mamy największe wejście pieniądza pochodzącego od tzw. ulicy. Inwestycje na szczycie przeradzają się w straty, które początkowo jeszcze związane są z nadzieją krótkoterminowych przecen na giełdach. Tutaj zwykle jeszcze w większości przypadków nikt nie podejmuje decyzji o sprzedaży aktywów, a te spadają wciąż w wyniku ich sprzedaży przez doświadczonych graczy, a mniejszego popytu ze strony tych mniej doświadczonych.

Strach

Gdy spadki na giełdach nie ustają, na rynku pojawia się strach. Jest to już etap, w którym dominuje lęk przed ponoszonymi stratami – część mniej wytrwałych inwestorów decyduje się na sprzedaż aktywów powodując kolejną fale przecen. Zwykle tutaj również pojawia się m.in. dużo umorzeń z funduszy inwestycyjnych, które nie mają wyjścia i muszą sprzedawać aktywa na giełdach.

Panika

Przychodzi po strachu, kiedy w zasadzie ratowany jest każdy kapitał bez względu na jego wartość fundamentalną. Tutaj dochodzi do skrajnego pesymizmu i w obawie przed utratą wszystkich zainwestowanych środków podejmowana jest decyzja o sprzedaży. Dla osób z większym doświadczeniem inwestycyjnym jest to zwykle dobry moment na ‘odbieranie’ skrajnie przecenionych instrumentów finansowych. Jest takie powiedzenie „bój się, gdy inni są chciwi i bądź chciwy, gdy inni się boją”, co znaczy, że na skrajnych emocjach: strachu czy panice, zwykle powinniśmy kupować przecenione, fundamentalnie dobre akcje. Panika jest ostatnią falą mocnej przeceny na giełdach, a zwykle w tym cyklu nikt nie chce o inwestycjach rozmawiać, ze względu na wcześniejsze doświadczenia – swoje, bądź znajomych osób. Tutaj zwykle smart money powoli zaczyna szukać okazji inwestycyjnych, które pozyskało na sprzedaży akcji w fazie euforii i niepokoju.

Przygnębienie

Mamy jeszcze fazę przygnębienia, która może być krótkotrwała, bo uzależniona jest od tego w jaki sposób rynek zaczyna odrabiać straty. Jeśli mamy do czynienia z odbiciem w stylu V, to ten etap jest niezwykle krótki, jeśli natomiast odbicie rynku przybiera kształt litery U to faza zrezygnowania, niechęci do inwestycji i pogodzenia się ze stratami może trwać nieco dłużej. Tutaj zwykle inwestują tylko smart money, czyli osoby i podmioty mające dokładną wiedzę, co się dzieje w środku przedsiębiorstw, a tzw. „ulica” trzyma się z dala rynku.

Nadzieja i ulga

Po pierwszym lepszym okresie zachowania giełd powraca nadzieja. Nadzieja na odrobienie strat i nadzieja na odzyskanie części środków. Wraz z kontynuacją wzrostu wycen, gdy te wracają do poziomu bliskiego poprzedniej fali rozpoczynającej optymizm, pojawia się na rynku ulga. Na tych etapach wciąż nie widać dużego zaangażowania i napływu nowych środków od nowych inwestorów –  wzrosty zasilane są głównie cofniętą podażą.

Optymizm

Następnie wchodzimy ponownie w fazie optymizmu, czyli okresu w którym osoby mające wystarczającą wiedzę inwestują, a poprawiające się wyniki powoli ściągają na rynek nowy kapitał i tym samym rozpoczynają nowy cykl emocjonalny rynku.

Indeksy sentymentu rynkowego

W celu oceny obecnego sentymentu inwestycyjnego możemy posłużyć się ankietą, ale by próba była odpowiednio obiektywna musiałaby by wykonana na odpowiednio dużej próbie inwestorów w bardzo krótkim czasie, a co za tym idzie niekoniecznie może to być proste do wykonania. Z pomocą przychodzą nam indeksy, które opierają się na sentymencie i mogą nam pomóc w podejmowaniu decyzji.

Rozpoczynając swoją karierę w biurze maklerskim zetknąłem się kiedyś z wskaźnikiem zwanym WIGOMETR – był to wskaźnik określający oczekiwania osób związanych z podmiotami działającymi na giełdzie (np. analityków, maklerów, zarządzających z biur maklerskich czy też TFI) co do indeksu WIG20 na najbliższy tydzień. Co ciekawe zaczęto analizować skuteczność wskaźnika i jak się okazało w dużej części przypadków indeks ten zachowywał się całkowicie odwrotnie niż oczekiwania osób biorących udział w tejże ankiecie.

Wskaźnik WIGOMETR po pewnym okresie przestał być mierzony, ale znalazł on swojego następcę. Obecnie na polskim rynku najbardziej popularną ankietę prowadzi Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, zbierając cotygodniową opinię inwestorów na temat zachowania się polskiej giełdy przez następne 6 miesięcy. Co prawda kryteria są inne, ale wciąż mają tą samą podstawę, tj. aspekt psychologiczny – bo to zwykle na podstawie naszego sentymentu przedstawiamy tak naprawdę nasze oczekiwania co do przyszłości.

Wynik ten jest publikowany na stronie https://www.sii.org.pl/3438/analizy/nastroje-inwestorow.html i na podstawie analizy tego wskaźnika można wyciągnąć wiele ciekawych wniosków, o czym nieco później.

Istnieją też inne wskaźniki miar sentymentu. Z pewnością odnosząc się do indeksów amerykańskich najbardziej popularnym jest Fear and Greed Index publikowany przez  CNN na stronie https://edition.cnn.com/markets/fear-and-greed. Indeks strachu i chciwości liczony jest na podstawie siedmiu różnych wskaźników, które mierzą aspekt zachowania na giełdzie.  Są to: dynamika rynku, siła cen akcji, szerokość cen akcji, opcje sprzedaży i kupna, popyt na obligacje śmieciowe, zmienność rynku i popyt na aktywa typu safe haven. Indeks przyjmuje wartości od 0 do 100, gdzie 0 to ekstremalny strach, a 100 to ekstremalna chciwość. Co ciekawe ten indeks jest aktualizowany niemalże na bieżąco.

Popularna również jest ankieta AAII, czyli ankieta prowadzona przez amerykański związek inwestorów indywidua;nych. Dostępna jest ona pod tym adresem https://www.aaii.com/sentimentsurvey. Jest to ankieta bardzo podobna to tej prowadzonej przez polskie stowarzyszenie i odnosi się ono do zachowania rynku akcji na najbliższe sześć miesięcy.

Podejście kontrariańskie

Nim przejdziemy do tematyki wykorzystania poszczególnych wskaźników sentymentu, trzeba nieco wspomnieć o tzw. podejściu kontrariańskim. Podejście to stanowi jedną ze strategii inwestycyjnych i jej zwolnicy zawierają zakład przeciwko rynkowi. Oznacza to, że inwestując tą strategią kupujemy, gdy na rynku rządzi strach, a sprzedajmy gdy mamy do czynienia z dużym optymizmem, a zwłaszcza z chciwością. Oczywiście to znaczne uproszczenie, bo kontrarianin nie opiera się tylko na zwykłym sentymencie, ale generalnie strategia ta bazuje w dużej mierze na psychologii i jest grą, w której nie poruszamy się za stadem.

Jak inwestować kierując się sentymentem?

Wielu guru inwestycyjnych swoje decyzje inwestycyjne podejmuje nie tylko na podstawie zwykłej oceny wartości przedsiębiorstwa, ale też,  a może i przede wszystkim, ważny dla nich jest timing. Kupując nawet najlepsze aktywo na górce cyklu prawdopodobnie się sparzymy, ponieważ zwykle, gdy dochodzi do przeceny na rynkach, dotyka ona wszystkiego. Wynika to z prostej psychologii: gdy jest źle ratujemy pieniądz i dlatego w tych najgorszych momentach, to gotówka jest jedyną bezpieczną przystanią. Inwestorzy jak Warren Buffet zwykle decydują się na wejście w rynek dopiero, gdy faktycznie mają pewność, iż sam moment cyklu jest do tego odpowiedni, a dla nich zwykle najlepszy to ten, w którym dobrej jakości aktywa są tanie. 

Zatem czy śledząc mierniki sentymentu inwestorów możemy jasno określić dobry moment wejścia w rynek? Wydaje się, że tak, aczkolwiek mimo iż na pierwszy rzut oka wydawać się może to proste, to wcale takie nie jest. Bazując na przykładzie wskaźnika Fear & Greed: załóżmy że wskaźnik ten przyjmuje wartość 90, więc możemy powiedzieć, że na rynku rządzi ekstremalna chciwość. Kierując się wykresem cyklu możemy przypuszczać więc, że za chwilę powinno dojść do przeceny i faktycznie jest to wielce prawdopodobne, z tym że to jak głęboka będzie ta przecena, może być uzależnione od siły rynku. W warunkach prosperity gospodarczej, wskaźnik wysokiej chciwości może być na ekstremalnych poziomach przez dłuższy czas, tak jak i ekstremalny strach może rządzić na rynku, gdy gospodarki są w recesji. Podobnie jest ze wskaźnikiem sentymentu SII czy też AAII, choć te mogą nieco oddawać nam obraz spojrzenia na rynek z nieco dłuższej perspektywy, względem Fear & Greed, który ze względu na swoją specyfikę pokazuje sentyment w krótszej perspektywie.

Analizując wskaźnik sentymentu SII możemy zobaczyć analogię, iż bardzo często w ekstremach sentymentu dochodzi do odwrócenia trendu na indeksie WIG. Nie zawsze dzieje się to w idealnie zbieżnym momencie, ale jednak zależności są widoczne. Co ciekawe, poza indeksem WIG bardzo widoczne jest to też na indeksie sWIG80. Dlaczego akurat na tym indeksie? W małych spółkach jest większy udział transakcji przeprowadzanych przez klientów detalicznych, a na pewno mają one nieco większy wpływ niż w przypadku transakcji zawieranych na ciężkich spółkach z WIG20. Dlatego też indeks ten jest mocno odwrotnie skorelowany z indeksem nastrojów. Zatem, gdybyśmy kierowali się tym wskaźnikiem podejmując decyzje inwestycyjne, powinniśmy nabywać aktywa, gdy wskaźnik ten jest blisko ekstremum pesymizmu, a sprzedawać gdy widzimy optymizm.

Tak jak wcześniej już zauważyłem, sam odczyt nastroju nie jest „wyrocznią”. W skrajnych bowiem przypadkach, ekstremalne odczyty mogą być publikowane seryjnie, a mimo to trend rynkowy może się nie odwracać. Wynika to z faktu, że podstawy tego zachowania rynku mogą mieć silne podłoże i potrzeba więcej czasu nim sytuacja się odwróci. Jednakże, im dłuższa seria negatywnych emocji, tym bliższe możliwe odwrócenie tej tendencji. Dlatego śledzenie indeksów nastrojów może być niezwykle przydatnym narzędziem dla nas w kwestii podejmowania odpowiednich decyzji inwestycyjnych.

Podsumowanie

Inwestowanie wymaga od nas nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale też silnej psychiki. Musimy wiedzieć kiedy podążać z trendem rynkowym, a kiedy zajmować pozycję przeciwstawną. To w jaki sposób powinniśmy postępować może nam sugerować ewentualny cykl koniunkturalny, który jest mocno powiązany z sentymentem inwestycyjnym. Ten zwykle jest najlepszy, gdy zbliżamy się do szczytu koniunktury, a najgorszy, gdy za rogiem osiągniemy dno spowolnienia gospodarczego. Emocje to nie jest nigdy dobry doradca, dlatego budowa strategii i zachowanie chłodnej głowy zdecydowanie przybliży nas do rezultatów, z których będziemy w długim terminie zadowoleni.

Tomasz Krajewski
Tomasz Krajewski
Kierownik Zespołu Operacji i Rozliczeń w WelthSeed, związany z rynkiem kapitałowym od 2007 roku, Makler Papierów Wartościowych, szczególnie zainteresowany analizą behawioralną oraz inwestowaniem długoterminowym.
Ucz się inwestowania z nami!

Zdobądź dostęp do bezpłatnej wiedzy i poznaj sposoby na zbudowanie strategii inwestycyjnej od podstaw.

 Pobierz za darmo e-booka „Inwestowanie dla początkujących”.

Przyszłość Twojego majątku zaczyna się teraz

Pobierz aplikację WealthSeed. Dostępna na iOS oraz Android.

Pobierz aplikację WealthSeed

Podaj adres e-mail, na który otrzymasz Przewodnik “Inwestowanie dla początkujących” oraz regularnie dużo ciekawych materiałów dotyczących inwestowania.

Co 1-2 tygodnie nowe, przystępne treści, które poszerzą Twoje horyzonty inwestycyjne. Całkowicie za darmo!

group_7864
Brak zgody uniemożliwi nam wysłanie wiadomości e-mail.
Informujemy, iż Państwa dane osobowe są przetwarzane przez administratora : Fair Place Finance S.A. z siedzibą w Łodzi (93-569), przy ul. Inżynierskiej 1/3. Przetwarzamy Państwa dane w celu: realizacji wysyłki zamówienia na przesłanie Przewodnika „Inwestowanie dla początkujących” oraz w celu przesyłania informacji marketingowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej. W związku z przetwarzaniem Państwa danych, posiadacie prawa do : dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia danych, ograniczenia przetwarzania i prawo do cofnięcia zgody. Z pełną treścią informacji dotyczących przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym o przysługujących prawach i ich zakresie możecie się Państwo zapoznać pod adresem: https://www.wealthseed.eu/inwestowanie-dla-poczatkujacych-rodo/

Przez inwestycję w nieruchomości należy rozumieć inwestycje w instrumenty finansowe dostępne w obrocie giełdowym m.in. tytuły uczestnictwa funduszy typu ETF, akcje spółek zagranicznych określanych jako REIT (z ang. Real Estate Investment Trust) czy też akcje innych spółek z branży nieruchomości
W dniu 28.02.2022 została przeprowadzona analiza tabeli kursów trzynastu największych banków komercyjnych w Polsce, w tym m.in. PKO BP, mBank, Citi Handlowy. W wyniku analizy ustaliliśmy, że średni spread pomiędzy kursem kupna i sprzedaży oferowany przez banki wyniósł 6.94%, a w WealthSeed 1,2%.

Inwestuj w 550+ ETF-ów za darmo odnosi się do całkowitego kosztu realizacji zlecenia o wartości powyżej 750 EUR dla klienta po uwzględnieniu 1) premii wypłacanych klientowi przez partnerów WealthSeed oraz 2) opłat należnych WealthSeed. Opłata za przechowywanie zagranicznych papierów wartościowych pobierana od wartości papierów wartościowych klienta, nie ma zastosowania przy wartości aktywów do 100 000 EUR na koniec kwartału.

Treasury Inflation-Protected Security (TIPS)

to jeden z rodzaju obligacji emitowanych przez rząd Stanów Zjednoczonych.

Tego rodzaju obligacje mogą być emitowane z różnymi terminami wygaśnięcia a ich cena nominalna jest indeksowana poziomem inflacji, tym samym TIPSy zabezpieczają przed spadkiem realnej wartości pieniądza.

Poprzez automatyczne podnoszenie ich ceny nominalnej o poziom wzrostu inflacji mamy pewność, że otrzymamy nie mniej niż zainwestowaną kwotę powiększoną o wzrost inflacji w okresie naszej inwestycji.

Real Estate Investment Trust (REIT)

to spółki lub fundusze, których modelem biznesowym jest wynajem nieruchomości . REIT-y mogą być publicznie notowane na giełdzie. Inwestując w REIT,  jak inwestor posiadamy pośrednio udziały w nieruchomościach będących własnością spółki.

Obligacje high-yield

(o wysokiej rentowności, zwane również obligacjami śmieciowymi)

to obligacje, które przynoszą wyższe oprocentowanie, ponieważ mają niższe ratingi kredytowe niż obligacje o ratingu inwestycyjnym. Obligacje tego typu są bardziej podatne na niewypłacalność, więc muszą płacić wyższą stopę zwrotu niż obligacje o ratingu inwestycyjnym, aby zrekompensować inwestorom potencjalne ryzyko.

Inwestuj w światowe akcje**
za darmo odnosi się do całkowitego kosztu realizacji zlecenia o wartości powyżej 750 EUR dla klienta po uwzględnieniu 1) premii wypłacanych klientowi przez partnerów WealthSeed oraz 2) opłat należnych WealthSeed.
Opłata za przechowywanie zagranicznych papierów wartościowych pobierana od wartości papierów wartościowych klienta, nie ma zastosowania przy wartości aktywów do 100 000 EUR na koniec kwartału.